w numerze:
Tars.Tutaj wszystko się zaczęło. -
rok ze św. Pawłem
Błogosławiony kapłan i męczennik - bł. ks. Stefan Wincenty Frelichowski
Drugie przykazanie: Świętość Bożego imienia- w szkole uczniów Chrystusa
Nr 8(688) * J * ROK * LI * 24 II 2008
[Rozmiar: 7930 bajtów]
Gorzkie Żale przybywajcie

W rozważaniu tajemnicy męki i śmierci Chrystusa pomagają Gorzkie Żale – nabożeństwo powstałe w Polsce w XVIII wieku. Jego struktura opiera się na brewiarzowej Jutrzni i stanowi streszczenie męki Chrystusa. Gorzkie Żale śpiewane są w każdą niedzielę Wielkiego Postu.
„Żal duszę ściska” śpiewa się nie tylko ustami, lecz także sercem. Nie może to być jedynie odśpiewanie, ale przeżycie duszą i ciałem. Warto sobie uzmysłowić, że chcemy towarzyszyć Chrystusowi w Jego drodze na Kalwarię. On dla nas i za nas umarł. Może to jest trudna prawda, ale uczeń nie powinien opuszczać swego mistrza, zwłaszcza w takiej chwili. My, którzy określamy się mianem chrześcijan, powinniśmy być solidarni z Chrystusem cierpiącym. Przykładem takiej postawy jest współcierpiąca Maryja. Ona w cichy i niezauważalny sposób towarzyszy Synowi na niełatwej drodze. Jej również poświęcone jest to nabożeństwo i to Jej boleść z takim żalem próbujemy wyśpiewać. Wielu mówi, że Gorzkie Żale są zbyt trudne do przeżycia. Jednak co miała powiedzieć Maryja, która uczestniczyła w męce swego jedynego Syna. Na własnym ciele czuła wszystkie razy bicza i razem z Synem słabła z każdą kroplą Jego krwi wylaną za nas.
Gorzkie Żale zmuszają człowieka do zatrzymania się i przemyślenia własnego życia. Otaczająca nas rzeczywistość nie daje nam na to czasu, bo świat pędzi, a my, nawet w nieświadomy sposób, wpadamy w ten wir. Niech śpiew Gorzkich Żali uspokoi nasze wnętrze i ukaże, jak iść za przykładem współcierpiącej Matki.

Łukasz Russa

[Rozmiar: 10434 bajtów]
 DHTML Menu by AllWebMenus





wiadomości opracował ks. Dariusz Żurański

Dzieje Klubu Inteligencji Katolickiej w Toruniu (2)
Od Soboru Watykańskiego II do 1978 r.

[Rozmiar: 19555 bajtów]
„A jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie,
próżna jest także wasza wiara” (1 Kor 15, 14)
Fot. Dariusz Drożyński .
Istotnym wydarzeniem dla Kościoła w Polsce, w końcowej fazie obrad Soboru Watykańskiego II, był wystosowany 18 listopada 1965 r. „List biskupów polskich do biskupów niemieckich”. Orędzie to było jednym z najważniejszych etapów pojednania polsko-niemieckiego po II wojnie światowej. Dla władz komunistycznych oznaczało, że Kościół pozostaje wciąż niezależną siłą, znajdującą się poza strefą oddziaływania i wpływów reżimu. Władze uważały bowiem za niedopuszczalne wypowiadanie się biskupów w sprawach dotyczących polskiego społeczeństwa i rozpętały kampanię przeciwko autorom listu. W obronę bezpodstawnie atakowanych hierarchów zaangażował się także toruński Klub Inteligencji Katolickiej. Sekretarz Klubu Stefan Frankiewicz wziął udział w antyklerykalnym wiecu zorganizowanym przez aparat partyjny. Wobec formułowanych na nim absurdalnych oskarżeń przeciwko biskupom, Frankiewicz zabrał głos i merytorycznie podważył większość zarzutów stawianych Episkopatowi. Postawa sekretarza Klubu w znacznej mierze skompromitowała organizatorów demonstracji oraz obnażyła metody manipulacji społeczeństwem stosowane przy użyciu machiny propagandy komunistycznej. Druga połowa lat 60. i lata 70. XX wieku to jednak nie tylko okres powrotu do walki z Kościołem instytucjonalnym, lecz przede wszystkim czas wzmożonej inwigilacji i penetracji środowiska laikatu przez agenturę SB. Działalność toruńskiego KIK-u była przedmiotem jej szczególnego zainteresowania. Z zachowanych materiałów operacyjnych wynika, że w bezpośrednim otoczeniu członków zarządu i kapelana o. Władysława Wołoszyna działało co najmniej trzech tajnych współpracowników. Większe imprezy klubowe, organizowane w duszpasterstwie ojców jezuitów, zabezpieczało nawet sześciu tajnych współpracowników (np. spotkanie generała zakonu o. Pedro Arrupe w maju 1969 r. zabezpieczali: tw. „Andrzejewski”, tw. „Bauer”, tw. „Janek”, tw. „Kazimierz”, tw. „Sęp” i tw. „Zbyszek”). Mimo tego typu uciążliwości, w drugiej połowie lat 60., nastąpiła wyraźna aktywizacja stowarzyszenia, do której niewątpliwie przyczyniły się dwie osoby. Pierwszą z nich był wspomniany już Stefan Frankiewicz (sekretarz Klubu w latach 1966- -1970), blisko związany ze środowiskiem podwarszawskich Lasek oraz z miesięcznikiem „Więź”. Drugą osobą był jezuita o. Władysław Wołoszyn (kapelan Klubu w latach 1969-1988). Wpływ na kondycję formacyjną miały również lepsze warunki lokalowe, bowiem pomieszczenia dla Klubu użyczyli ojcowie jezuici. Nie była to jednak sytuacja komfortowa, gdyż status gościa stawiał Klub niejednokrotnie w niezręcznej sytuacji, ponadto zarząd miał świadomość, że obecność KIK-u „pod jezuickim dachem” może narazić zakon na niepotrzebne represje ze strony władz administracyjnych. Dlatego od końca lat 60. KIK podejmował intensywne działania na rzecz uzyskania własnego lokalu.

Redaktor odpowiedzialny:  ks. Dariusz ŻURAŃSKI
Współpraca: ks. Wojciech MISZEWSKI
ul. Łazienna 18, 87-100 Toruń
tel. 056 622 35 30 w.39, fax 056 622 35 30 w.38
dyżur: od poniedziałku do piątku, od 9.00 do 13.00
Redakcja częstochowska:
Karolina JADCZYK
ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa,
tel. 034 365 19 17,
fax 034 366 48 93
jesteśmy gośćmi
na stronach:

opracowanie stron:Tomasz Kowalski