w numerze:
"Cyrenejczyk" proponuje i zaprasza -
Katolicki Ośrodek Psychologiczno-Pastoralny
Tibi Mariae w Karmelu - klasztor Sióstr Karmelitanek Bosych pw. Matki Bożej Nieustqającej Pomocy i św. Józefa w Łasinie
Po wewnętrznej stronie domu- zapiski duszpasterskie (2)
Nr 9(689) * J * ROK * LI * 02 III 2008
[Rozmiar: 7930 bajtów]
REKOLEKCJE

W czwartą niedzielę Wielkiego Postu przyjrzyjmy się znaczeniu słowa rekolekcje. Termin ten pochodzi z języka łacińskiego recollectio i znaczy wewnętrzne skupienie. Oznacza więc „kilkudniowy okres, poświęcony modlitwie, rozważaniom i lekturze duchowej, mający na celu skupienie wewnętrzne i odnowę moralną” („Mały słownik liturgiczny”).
Rekolekcje wielkopostne zazwyczaj trwają cztery dni. Jeżeli w ogóle w nich uczestniczymy, niekiedy trudno jest wytrwać do końca, zwłaszcza, kiedy kaznodzieja nie spełnia naszych oczekiwań. Lepiej nie chodzić wcale niż nic z nich nie wynieść – mówią niektórzy. W istocie, z takim podejściem ciężko będzie skorzystać z nauk rekolekcyjnych.
„Poświęcony modlitwie” oznacza, że będziemy odmawiać modlitwy poranne i wieczorne, czyli robić coś, czego zazwyczaj nie robimy. Ponadto uczestniczyć we Mszy św. Czy to już nie jest wystarczająca „ilość” przemodlonych chwil? W dzisiejszej pędzącej rzeczywistości mało kto ma czas na rozważania i lekturę duchową. Pismo Święte jest czczone, bo ma swoje honorowe miejsce na półce. Jednak stoi zakurzone, bo dawno już nie zaznaczono w nim jakiegoś fragmentu, który szczególnie pobudził do refleksji, zastanowienia się nad sobą.
Rekolekcje winny przynieść skupienie wewnętrzne. Ilu z nas wielokrotnie powtarza, że nic nie dały. Wszystko to zazwyczaj wina nieprzygotowanego kapłana, bo kazania miał zbyt naukowe albo przeciwnie – za mało korzystał z wszelkich „mądrych książek”. Jakie będą tegoroczne rekolekcje wielkopostne? Czy uda się otworzyć na Słowo Boże i odnowić serca?

Joanna Kruczyńska

pozycje cykliczne:
[Rozmiar: 10434 bajtów]
 DHTML Menu by AllWebMenus





wiadomości opracował ks. Dariusz Żurański

Potrzeba tkliwości serca

[Rozmiar: 13222 bajtów]
Znak krzyża kreślony na czole i dłoniach osób chorych dodaje sił
Fot. Joanna Kruczyńska
Diecezjalne obchody Światowego Dnia Chorego miały miejsce w kościele pw. Chrystusa Króla w Toruniu. 11 lutego sprawowano Mszę św., której przewodniczył i słowo Boże wygłosił ks. prał Stanisław Majewski – kustosz diecezjalnego Sanktuarium Miłosierdzia Bożego. Eucharystię koncelebrowali kapelani: ks. Andrzej Ziegert, ks. Stanisław Herman, ks. Zdzisław Baranowski, ks. Andrzej Kusiński oraz ks. kan. Jan Ropel – diecezjalny duszpasterz służby zdrowia i ks. kan. Józef Witkowski – proboszcz miejsca. W homilii ks. prał. Stanisław Majewski nawiązał do przypadającego również 11 lutego wspomnienia Najświętszej Maryi Panny z Lourdes. To miejsce święte, gdyż tam objawiła się Maryja, a także uświęcone cierpieniem oraz posługą miłości działających tam wolontariuszy. Porównaniem do teatru greckiego Ksiądz Prałat podkreślił, że wiernych gromadzących w Lourdes, oraz w każdym kościele świata, łączy jedność czasu, miejsca i akcji. Owo wspólne miejsce to miejsce przy Chrystusie. W Toruniu tym bardziej wymowne, ponieważ w centrum kościoła pw. Chrystusa Króla znajduje się krzyż.
„Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40) – mówi Jezus. Kaznodzieja zauważył, że współcześnie do problemu egzystencjalnego urasta każda kolejna zmarszczka, co nie przeszkadza przeliczać w budżecie funduszy przeznaczanych dla chorych. Brane są pod uwagę tzw. ciekawe przypadki, a człowiek chory, posunięty w latach, z doświadczeniem trudów całego życia, najchętniej byłby schowany za parawan nieistnienia.
Tegoroczny Dzień Chorego przypadł w Wielkim Poście. W symboliczny sposób krzyże osób cierpiących złączyły się z krzyżem Jezusa. „Jesteście potrzebni światu jako wyrzut sumienia, by człowiek zrozumiał, że powinien pochylić się nad cierpieniem jak ewangeliczny Samarytanin. Potrzeba tkliwości serca dla służby zdrowia, kapłanów kapelanów oraz chorych, by w cierpieniu nie widzieć tylko absurdu” – stwierdził Ksiądz Prałat. Urzeczywistnieniem posługi samarytańskiej są powstające w diecezji hospicja w Działdowie oraz w Toruniu przy diecezjalnym Sanktuarium Miłosierdzia Bożego.
W dalszej części homilii ks. prał. Stanisław Majewski przypomniał, że człowiek przykuty do łóżka, nie wychodząc z domu, staje się apostołem. Jego życie to apostolstwo cierpienia. Pamiętać należy, że nikt nie jest w stanie przewidzieć, jak się zachowa, czy starczy sił, gdy dotknie go cierpienie. Jednak Jan Paweł II powiedział: „W każdym przypadku choroba i cierpienia są ciężką próbą. Ale świat bez ludzi chorych – choć zabrzmi to paradoksalnie – byłby światem uboższym, uboższym o przeżycie ludzkiego współczucia, uboższym o doświadczenie nieegoistycznej, niekiedy wręcz heroicznej, miłości” – tej miłości, bez której nie byłoby zbawienia i zmartwychwstania. Nieodzownym elementem obchodów Dnia Chorego jest udzielenie sakramentu chorych. Niegdyś było to tzw. ostatnie namaszczenie, sakrament udzielany umierającym. Obecnie znak krzyża świętego kreślony ręką księdza na czole i dłoniach ma uświadamiać obecność Boga i dodawać sił. Zakończeniem Światowego Dnia Chorego było wystawienie Najświętszego Sakramentu i odmówienie Koronki do Miłosierdzia Bożego. Ks. prał. Stanisław Majewski udzielił również błogosławieństwa na sposób lourdzki. Po Eucharystii przedstawiono również świadectwo cudownego powrotu do zdrowia.


Joanna Kruczyńska
Redaktor odpowiedzialny:  ks. Dariusz ŻURAŃSKI
Współpraca: ks. Wojciech MISZEWSKI
ul. Łazienna 18, 87-100 Toruń
tel. 056 622 35 30 w.39, fax 056 622 35 30 w.38
dyżur: od poniedziałku do piątku, od 9.00 do 13.00
Redakcja częstochowska:
Karolina JADCZYK
ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa,
tel. 034 365 19 17,
fax 034 366 48 93
jesteśmy gośćmi
na stronach:

opracowanie stron:Tomasz Kowalski