w numerze:
Posługa przy stole Słowa i stole Eucharystii -
udzielanie posług lektoratu i akolitatu
Błogosławiony kapłan i męczennik - bł.ks. Stefan W. Frelichowski,patron diecezji toruńskiej
Nr 10(690) * J * ROK * LI * 09 III 2008
[Rozmiar: 7930 bajtów]
SPOWIEDŹ

Święty Jan Maria Vianney wiele godzin spędził w konfesjonale. Wiedział, jak istotny jest fakt, że ktoś pragnący wyznać grzechy potrzebuje posługi drugiego człowieka. „Choćbyście mieli tu dwustu aniołów, nie mogliby was rozgrzeszyć. Kapłan, jak bardzo prosty by nie był, może tego dokonać. Może do was powiedzieć: «Idźcie w pokoju, przebaczam wam”. Och, jakże czymś wielkim jest kapłan! Dobrze zrozumiemy go dopiero w niebie… Gdybyśmy rozumieli go na ziemi, umarlibyśmy nie z lęku, ale z miłości. Kapłan nie jest kapłanem dla siebie. Sobie samemu nie daje rozgrzeszenia. Nie udziela sobie sakramentów. Nie jest dla siebie, ale dla was” – pisał Proboszcz z Ars.
Forma indywidualna spowiedzi praktykowana w Kościele katolickim daje możliwość pełnej identyfikacji naszych słabości. Jednocześnie wypowiedzenie grzechów uzewnętrznia je. Nie jest to przyjemne. Trzeba wielkiej pokory, by stanąć w prawdzie i opowiedzieć drugiemu o swojej małości. Spowiedź jednak jest sakramentem uzdrawiającym duszę. Pacjent idący do lekarza pragnie być wysłuchany, nie chce anonimowości i boi się zgubienia w tłumie chorych.
Przez spowiednika Jezus chce zwrócić uwagę na każdego człowieka. Kapłan czekający na nas za kratkami konfesjonału pragnie użyczyć swych dłoni i swych ust, by sam Chrystus mógł uczynić nad naszą głową znak krzyża oraz wypowiedzieć uzdrawiające słowa: Idź w pokoju, przebaczam ci.

Joanna Kruczyńska

pozycje cykliczne:
[Rozmiar: 10434 bajtów]
 DHTML Menu by AllWebMenus





wiadomości opracował ks. Dariusz Żurański

Dzieje Klubu Inteligencji Katolickiej w Toruniu (2)
Od 1978 r. do wprowadzenia stanu wojennego

[Rozmiar: 7514 bajtów]
Fot. Margita Kotas

Krzyżu Chrystusa, bądźże pochwalony,
na wieczne czasy bądźże pozdrowiony!
Z Ciebie moc płynie i męstwo,
w Tobie jest nasze zwycięstwo

Wybór kard. Karola Wojtyły jesienią 1978 r. na papieża był momentem zwrotnym w dziejach Kościoła katolickiego w Polsce. Świadomość historyczności tego wydarzenia i jego ewentualnych następstw towarzyszyła również czołowym działaczom laikatu. Tadeusz Mazowiecki, redaktor naczelny miesięcznika „Więź”, skierował do nich ankietę z wizjonerskim zapytaniem: „Jak oceniam wybór kard. Wojtyły na Papieża? Jakie znaczenie ma ten fakt dla Kościoła, dla Polski, dla świata?”. Jednym z odpowiadających był prof. Karol Górski – założyciel i pierwszy prezes Klubu Inteligencji Katolickiej w Toruniu. Z perspektywy prawie 30 lat, jakie upłynęły od tamtego czasu, wydaje się, że najlepszą odpowiedzią na te pytania były wydarzenia będące następstwem wyboru polskiego kardynała na Biskupa Rzymu.
W czerwcu 1979 r. doszło do pierwszej wizyty Papieża Polaka w Ojczyźnie. 3 czerwca 1979 r. grupa ponad czterdziestu działaczy i członków toruńskiego KIK-u uczestniczyła w spotkaniu liturgicznym z Ojcem Świętym w Gębarzewie k. Gniezna. W tym samym dniu cztery osoby wzięły udział we Mszy św. na Wzgórzu św. Wojciecha w Gnieźnie. Do kolejnego spotkania z Papieżem doszło 8 czerwca 1979 r. w Pałacu Arcybiskupim w Krakowie podczas audiencji dla działaczy ruchu „Znak”. Toruński KIK reprezentowali prezes Jerzy Matyjek i wiceprezes Andrzej Tyc. Uczestnicy spotkania (redaktorzy „Tygodnika Powszechnego”, „Znaku” i „Więzi” oraz przedstawiciele pięciu KIK-ów) wręczyli Ojcu Świętemu uroczysty adres [pismo zbiorowe wystosowane do osób wybitnych – przyp. red.]. Dokument ten podpisał m.in. prezes toruńskiego Klubu Jerzy Matyjek. Ważnym elementem owego adresu była deklaracja – złożona w imieniu laikatu – podjęcia i realizowania w życiu społecznym głównych idei zawartych w pierwszej encyklice „Redemptor Hominis” Jana Pawła II.
Rok 1980 przyniósł wielkie przemiany społeczne i nadzieję na utrwalenie pluralizmu związkowego. Latem przez cały kraj przeszła fala masowych strajków i wystąpień. Najważniejszy z nich – strajk w Stoczni Gdańskiej – nie pozostał bez oddźwięku wśród załóg toruńskich fabryk i zakładów. Już 21 sierpnia 1980 r. pracownicy Toruńskich Zakładów Urządzeń Okrętowych „Towimor”, największego w regionie zakładu branży okrętowej, podjęli strajk. Cztery dni później, 25 sierpnia 1980 r., strajkujący robotnicy nawiązali kontakt ze Stocznią Gdańską i złożyli akces swojego zakładu do Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego. W imieniu pracowników „Towimoru” do Gdańska jeździł także prezes Klubu Jerzy Matyjek. Ostatecznie decydujące znaczenie dla strajku w „Towimorze” miały wydarzenia na Wybrzeżu – 30 sierpnia podpisano porozumienie w Szczecinie, a 31 sierpnia w Gdańsku.
W dniu podpisania porozumienia w Szczecinie, w „Towimorze” utworzono Międzyzakładowy Komitet Strajkowy reprezentujący największe zakłady województwa toruńskiego. Późnym popołudniem 30 sierpnia 1980 r. rozpoczęły się rozmowy pomiędzy MKS-em a władzami województwa toruńskiego.


Redaktor odpowiedzialny:  ks. Dariusz ŻURAŃSKI
Współpraca: ks. Wojciech MISZEWSKI
ul. Łazienna 18, 87-100 Toruń
tel. 056 622 35 30 w.39, fax 056 622 35 30 w.38
dyżur: od poniedziałku do piątku, od 9.00 do 13.00
Redakcja częstochowska:
Karolina JADCZYK
ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa,
tel. 034 365 19 17,
fax 034 366 48 93
jesteśmy gośćmi
na stronach:

opracowanie stron:Tomasz Kowalski