w numerze:
XII Ogólnopolski Konkurs Wiedzy Biblijnej zbliża się do finału
Rodzino polska... -
rozmowa z ks. dr. Stanisławem Cierkowskim
Pobożność - coś więcej niż spełnianie praktyk religijnych
Nr 20(670)* J * ROK * LI * 18 V 2008
[Rozmiar: 7930 bajtów]
Procesja

W niedzielę, 18 maja, Kościół ukazuje nam tajemnicę Trójcy Przenajświętszej, a w nadchodzącym tygodniu będziemy przeżywać uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, potocznie zwaną Bożym Ciałem. Ten dzień zawsze przypada w czwartek, przypominamy sobie wówczas ustanowienie sakramentów kapłaństwa oraz Eucharystii. Wiążą się one nierozerwalnie, gdyż bez kapłanów nie byłoby Najświętszego Sakramentu Ołtarza i odwrotnie. To kapłan w cudzie Mszy św. ukazuje nam Jezusa Eucharystycznego, którego Ciałem posilamy się przynajmniej co niedzielę.
Jezus w Hostii towarzyszy nam w najważniejszych momentach życia: rodzice przyjmują Go do swego serca na chrzcie dzieci, potem przeżywają I Komunię św., bierzmowanie. Wyznając przed ołtarzem miłość drugiemu człowiekowi, przyrzekając kapłańską lub zakonną służbę Bogu, towarzyszy nam Jezus Eucharystyczny. I wreszcie koniec życia, zazwyczaj związany z chorobą, wtedy Komunia św. pomaga przetrwać to, co nieuniknione.
Boże Ciało to okazja zamanifestowania przynależności do Kościoła katolickiego, umiłowania tradycji procesji. To niewątpliwie także moment, w którym powinien wyrażać się szacunek dla Jezusa Eucharystycznego – idziemy za, a nie przed, kapłanem niosącym monstrancję. Nie traktujmy procesji, jak wyścigu od ołtarza do ołtarza po to tylko, by być pierwszym i urwać najładniejszą gałązkę brzozową. Tłum zazwyczaj nie wpływa pozytywnie na skupienie, ale wówczas elementarne zasady dobrego wychowania oraz kultury osobistej powinny powstrzymać nas od obserwowania, w co ubrali się sąsiedzi lub umawiania się na grilla w kolejny długi weekend.


Joanna Kruczyńska

pozycje cykliczne:
[Rozmiar: 10434 bajtów]
 DHTML Menu by AllWebMenus





wiadomości opracował
ks. Dariusz Żurański

TORUŃSKIE SZKOŁY SALEZJAŃSKIE
U nas jest Bosco..

Czy można zapisać dziecko do szkoły zanim się urodzi? Okazuje się, że nie jest to pomysł absurdalny. Do takiej sytuacji doszło 12 kwietnia w jedynej szkole katolickiej działającej w Toruniu. Tego dnia w Szkole Podstawowej i Gimnazjum Towarzystwa Salezjańskiego, usytuowanych na toruńskich Wrzosach, odbyły się „drzwi otwarte”. Z możliwości zapoznania się z osiągnięciami uczniów oraz ze stosowanymi w placówce metodami nauczania i wychowania skorzystało wielu rodziców, zainteresowanych zapisaniem dzieci do tej szkoły. Trzeba przyznać, że nauczyciele i uczniowie szkoły salezjańskiej podeszli do organizacji dnia z dużym rozmachem. Poszczególne pracownie tętniły życiem: trwały w nich pokazy doświadczeń z chemii i fizyki, w pracowni informatycznej można było skorzystać z szerokiej gamy możliwości nowoczesnych komputerów firmy Apple, w sali historycznej uczniowie prezentowali elementy rycerskiego rynsztunku, a dla dzieci prawdziwym hitem okazały się elementy wyposażenia pracowni biologicznej – szkielet i naturalnej wielkości model wnętrza ludzkiego tułowia. Sekretariat przeżywał oblężenie...
Głównym punktem programu było spotkanie dyrektora szkoły ks. Mariusza Witkowskiego z gośćmi – rodzicami i dziećmi. W szkolnej auli zasiadło grubo ponad 100 osób. W skierowanej do nich wypowiedzi Ksiądz Dyrektor nakreślił główne zasady salezjańskiego systemu wychowawczego. Następnie uczniowie przedstawili bogaty program artystyczny, owoc ich wysiłków i starań nauczycieli. Nie zabrakło scenek odegranych po angielsku i niemiecku, tych bowiem języków uczniowie toruńskiej szkoły katolickiej uczą się już od pierwszej klasy. Następnie goście ruszyli do klas; oglądali wyposażenie (a pod tym względem, zwłaszcza szkoła podstawowa, może się niejednym pochwalić...), mieli okazję, by porozmawiać z nauczycielami lub przyjrzeć się prowadzonym lekcjom otwartym.

Kto wie jednak, czy najbardziej obleganym miejscem tego dnia nie był... sekretariat szkoły, gdzie można było uzyskać informacje na temat warunków przyjęcia i pobierania nauki. Uformowała się długa kolejka, w której bynajmniej nie przeważali rodzice tegorocznych siedmiolatków. Trzeba bowiem podkreślić, że nabór na rok szkolny 2008/2009 już się zakończył. 1 września naukę w dwóch oddziałach rozpocznie czterdziestu pierwszaków, dla takiej samej grupy zabrakło miejsca. Zapisy na przyszłe lata sięgają już 2015 r., a tego dnia padł rekord – jeden z odwiedzających poprosił o „zaklepanie” miejsca dla wnuczka (a może wnuczki?), który miał się lada dzień... urodzić!

System zapobiegawczy św. Jana Bosco

Założyciel Towarzystwa Salezjańskiego, św. Jan Bosco (1815-1888), wyróżnił dwa przeciwstawne systemy wychowawcze – represyjny i zapobiegawczy. Pierwszy sprowadza się do tego, że wychowawca ogłasza podopiecznym obowiązujący regulamin, a potem ogranicza się tylko do wykrywania przekroczeń oraz karania ich; jest zawsze surowy i z zasady unika wszelkiej zażyłości z młodzieżą, a nawet wyraźnie izoluje się od niej. System zapobiegawczy również rozpoczyna proces wychowywania od podania do wiadomości regulaminu; na tym jednak podobieństwa się kończą. Wychowawca nie pozostawia podopiecznych samym sobie,lecz roztacza nad nimi nieustanną opiekę, udziela im rad i upomina z miłością, stając na drodze wszelkim zagrożeniom mogącym wpłynąć na ich postępowanie. „Zapobieganie”, stanowiące fundament systemu, należy rozumieć pozytywnie jako oddalanie niebezpieczeństw, sytuacji przekraczających siły młodego człowieka i wskazywanie drogi, jaką ma postępować. Ks. Bosco, który wychodził z założenia, że lepiej zło zatrzymać z dala, niż naprawiać je, kiedy zaistniało, oparł swój system na trzech elementach: rozumie, religii i miłości wychowawczej. Pierwszy z nich oznaczał dostosowanie wychowania do rzeczywistych warunków życia młodzieży, odwoływanie się do jej faktycznych doświadczeń, a także zdrowy rozsądek i rzeczowość w procesie wychowawczym. Aspekt religijny akcentował, że Bóg jest obecny oraz działa w życiu każdego wychowanka, przeciwstawiał się neutralności i nijakości światopoglądowej, a zarazem przestrzegał przed ukazywaniem zdeformowanego obrazu Chrystusa. Miłość wychowawcza oznaczała serdeczne, pełne ciepła podejście do wychowanka, tak aby nie tylko był kochany, lecz również o tym wiedział.
Redaktor odpowiedzialny:  ks. Dariusz ŻURAŃSKI
Współpraca: ks. Wojciech MISZEWSKI
ul. Łazienna 18, 87-100 Toruń
tel. 056 622 35 30 w.39, fax 056 622 35 30 w.38
dyżur: od poniedziałku do piątku, od 9.00 do 13.00
Redakcja częstochowska:
Karolina JADCZYK
ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa,
tel. 034 365 19 17,
fax 034 366 48 93
jesteśmy gośćmi
na stronach:

opracowanie stron:Tomasz Kowalski